STOWARZYSZENIE PARYŻANIE

Aktualności

Zuzanna Rudzińska-Bluszcz podjeła decyzję o dalszym nie kandydowaniu

 Lekcje, jakie musieliśmy odrobić jako społeczeństwo obywatelskie razem z  Zuzanną Rudzińską - Bluszcz, w trakcie procedury wyboru na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich:

Lekcja 1: „Pani nie jest nasza”
 Ustawa mówi, że Rzecznikiem może być obywatel polski wyróżniający się wiedzą prawniczą, doświadczeniem zawodowym oraz wysokim autorytetem. Prawo i Sprawiedliwość wprowadziło pozaustawową, przesądzającą przesłankę: „swój kandydat”. Na kolejnych posiedzeniach sejmowej Komisji Sprawiedliwości posłowie prawicy nie mieli do mnie właściwie żadnych pytań. Nie zależało im na debacie o prawach obywatelskich. Nie skorzystali z okazji dowiedzenia się od osoby, która pracowała w Biurze RPO ostatnie 5 lat jakie obszary naszych praw wymagają pilnej interwencji. Dlaczego? Dobrze podsumował to Jan Kanthak, poseł Solidarnej Polski, odpowiadając na pytanie dziennikarza: „bo nie jest naszą kandydatką”.



Lekcja 2: Pandemia? Są rzeczy ważniejsze.
 Mamy czas największych wyzwań od dekad: czas pandemii. Rola Rzecznika Praw Obywatelskich jest nie do przecenienia: to Rzecznik stoi na straży naszych praw i wolności – praw pacjentów, praw lekarzy, praw przedsiębiorców, praw kredytobiorców, praw osób w kryzysie bezdomności, praw dzieci i młodzieży, praw cudzoziemców w Polsce, praw Twoich i moich.
Tymczasem od końca kadencji Adama Bodnara minęło ponad 5 miesięcy. Dlaczego? Ponieważ większość rządząca ma w nosie ten urząd. Uważam, że to lekceważenie obywateli w jednym z najtrudniejszych momentów w najnowszej historii Polski.

Lekcja 3: „Tylko niech pani nie mówi, że się spotkaliśmy!”
 Polska jest krajem dwóch plemion gdzie strach publicznie przyznać się nawet do spotkania i konstruktywnej rozmowy bo może to być uznane za zdradę. Podczas tych kilku miesięcy widziałam się z wysoko postawionym hierarchą kościoła katolickiego; ministrem w rządzie PiS; wiceministrem w rządzie PiS, kilkoma osobami z władz partii. Wszystkich łączyło jedno: prośba, bym nie mówiła publicznie z imienia i nazwiska, że się ze mną spotkali. Prośby dochowałam, Panowie, aczkolwiek jej nie rozumiem. Jestem urzędniczką państwową, byłam kandydatką na urząd konstytucyjny, a Wy pełnicie funkcje publiczne. Czy chcemy żyć w państwie w którym przeciwne poglądy uniemożliwiają dialog?



Lekcja 4: „Jest pani kandydatką polityczną”.
 To zdanie na temat mojej kandydatury padło z ust kilku członków Zjednoczonej Prawicy, tuż po głosowaniu, gdy zostałam odrzucona. Nie wiem nawet do czego konkretnie odnosił się ten zarzut, najwyraźniej nie było warto tego wyjaśniać. Ci sami posłowie później jako swojego kandydata zarekomendowali posła, wiceministra, polityka do szpiku kości. Minister Piotr Wawrzyk odmówił spotkań, debat, jakiejkolwiek formy wymiany poglądów. Co to znaczy w takim razie: kandydat polityczny?



Lekcja 5: Już nic nie jest obywatelskie
 Moją siłą od początku były organizacje społeczne, które za mną stanęły. Na początku było ich kilkanaście, a w tej chwili jest już ponad 1200. Od powszechnie znanych jak Fundacja Wiosna – Szlachetna Paczka, Fundacja Anny Dymnej Mimo Wszystko lub Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy do zupełnie lokalnych - kół gospodyń wiejskich, stowarzyszeń kulturalnych, klubów seniora. Jestem dumna ze wszystkich po równo. To dla mnie największa wartość tej kampanii – wielka obywatelska mobilizacja, wiedza którą wyniosłam z dziesiątek spotkań z organizacjami.
Jednak rządzący tego nie zauważali. Były kpiny, szyderstwa (tysiąc pięćset sto dziewięćset organizacji!), wyliczanie czy na pewno na mojej liście są organizacje prawicowe, czy może tylko lewicowe (ciekawe jak to oceniać), wreszcie setki telefonów do organizacji w całej Polsce, czy aby na pewno podtrzymują swoje poparcie (dziękuję wszystkim, którzy w tej sytuacji wciąż trwali przy mnie, wiem że wymaga to odwagi cywilnej).
Tak jakby nikt nie wierzył, że coś może być wciąż niepolityczne, niepodszyte czysto partyjnym interesem. A to właśnie wartości, dla których zdecydowałam się na walkę o urząd RPO – społeczeństwo obywatelskie, oddolna inicjatywa, ochrona praw Polaków, niezależnie od ich sympatii politycznych.